W przerwie na wyprostowanie nóg zajrzałam do sklepu i kupiłam zdrapki..jak widać szczęśliwe
Po pracy szybko do domu i wypad rodzinką do miasta. Tatko miał kilka spraw do załatwienia a ja chciałam zajrzeć do Pennego i kupić parę drobiazgów do domu i już pod choinkę. Po udanych zakupach czas na obiad. Dziś na mieście, niestety za późno wrócimy do domu i nie będzie czasu na gotowanie. Danio zadowolony, uwielbia "Fritki".




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz